Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach. W zamian za to otrzymasz rabat 5% na pierwsze zamówienie. Po kod zgłoś do nas na FB
change the language
Waluty
Producenci
Promocje
Sukienka ciążowa Paola Mini
Sukienka ciążowa Paola Mini
229,00 zł 177,00 zł
szt.
Warsztaty fotograficzne z pozycjonowania noworodka 2.0
Warsztaty fotograficzne z pozycjonowania noworodka 2.0
467,00 zł 388,00 zł
szt.
Polub swojego klienta, czyli marketing i obsługa klienta dla fotografa dziecięcego

 

Polub swojego klienta,

czyli marketing i obsługa klienta dla fotografa dziecięcego

 

Bo w sumie czemu miałbyś go nie lubić? Przynajmniej osobiście mam takie wrażenie. Klient w końcu jest Twoim niejako partnerem biznesowym. Wybrał Ciebie, spośród wielu innych usług na rynku. Obdarzył Cię jakąś formą sympatii i zaufania, jeszcze zanim go poznałeś zazwyczaj. Pomimo tego jednak, ostatnio coraz częściej natykam się na sytuacje, w których sprawa wygląda dość kuriozalnie. I to te kuriozalne sytuacje zmotywowały mnie do tego tekstu właśnie...

 

Kuriozum nr 1 - Bo klient czegoś chce 

Oferując na rynku produkty bądź usługi, również usługi fotograficzne, generalnie jesteś jak każdy inny przedsiębiorca. Jak każda inna firma. Przedstawiasz ofertę, klienci się zgłaszają, wykonujesz usługę. Konia z rzędem (jak mawiano kiedyś) temu jednak, kto zawsze i wszędzie w 100% potrafi precyzyjnie z każdym klientem omówić wszystkie warunki i zagadnienia dotyczące zakupu i obsługi. Nie da się, szczególnie jeśli oferta Twoich sesji widnieje na stronie internetowej, klient czyta i na tej podstawie się umawia. Bo: albo a) nie ujmiesz tam wszystkich informacji, opcji i warunków, albo b) będzie tam tak dużo informacji, że klient nie doczyta. Przejrzy najważniejsze dla niego punkty i leci dalej.

Dlaczego więc tak strasznym wydaje Ci się fakt, że Twój kochany klient czegoś nie zrozumiał? Coś zrozumiał inaczej niż powinien lub pyta o coś, co wydaje Ci się absurdalne? Ty robisz sesje zdjęciowe rok, dwa, pięć, on – być może pierwszy raz korzysta z takiej usługi. Ma prawo nie wiedzieć, że jako fotograf noworodkowy nie jesteś w stanie od ręki zrobić zdjęcia do dowodu, albo że obróbka to długi proces i nie, nie dostanie wydruków już dzisiaj. Dla niego (do dziś) fotograf to fotograf. Twoim zadaniem, jako przedsiębiorcy (który chce się utrzymać na rynku, mieć zadowolonych klientów i zarabiać) jest poinformować go o wszystkich szczegółach i wytłumaczyć, spokojnie i z uśmiechem.

 

Kuriozum nr 2 – Bo klient ma reklamację

No jakżesz on śmiał? Widział moje portfolio – widział. Ma w umowie, że zapoznał się ze stylem fotografa – ma. A teraz po sesji mu się nie podoba. Niedorzeczność… Czy aby na pewno? A może niedorzecznością jest uznać, że zawsze robisz sesje idealnie, na takim samym poziomie, i każde zdjęcie obrabiasz dokładnie tak samo? A nawet jeśli byłoby to możliwe – niedorzecznością jest, w XXI wieku, odmawiać klientowi prawa do reklamacji. Do niezadowolenia z usługi. Ile razy wychodzisz od fryzjera zniesmaczony? Pomyśl więc, jak chciałbyś być obsłużony, gdy zgłaszasz, że nie o to Ci chodziło? I dokładnie to samo zrób ze swoim klientem.

Jak się ma obsługa klienta w Twoim biznesie fotograficznym? Ja wiem, my fotografowie, my artyści... Przecież to nasze dzieła, nasz styl, nasza wizja! Ale i nadal - usługa komercyjna. Tak, działamy w sektorze usług komercyjnych i szczęście odnajdziesz dopiero wtedy, gdy między działalnością artystyczną a komercyjną usługą znajdziesz złoty środek. Poza tym, wierz mi lub nie, ale gdy klient zgłasza się z reklamacją – to jest Twój czas! To może być Twoja najlepsza (lub najgorsza) reklama, zależy jak reklamację rozpatrzysz. Czy wyjdziesz naprzeciw oczekiwaniom klienta, czy wykażesz dobrą wolę, czy jednak uznasz „zapłacił, niech spada”. Twój wybór.

 

Kuriozum nr 3 – Bo klient nie szanuje mojej pracy.

Chce zniżkę, darmowe ujęcia, pliki bez obróbki, sesję w studio i w plenerze w jednej cenie. No nie szanuje no. Tylko, hmm, skąd to się bierze? Czy Ty sam aby na pewno szanujesz swoją pracę? Czy czasem nie oddajesz gdzieś za darmo gratisowych ujęć (jak za darmo to znaczy że nic nie warte przecież)? Czy w ogóle wyceniłeś ją porządnie, na tyle na ile jest warta? A może trzymasz ceny na skraju opłacalności, ściągając w ten sposób rynek, który chce dużo i tanio? A przecież Ty chcesz dbać o jakość, o detal, o każdy szczegół. Szanuj swoją jakość, szanuj swoją ofertę, swój czas – to wróci.

 

 

Pamiętaj też, że nie wszystko jest czarne lub białe. Czy twierdzę, że na świecie nie ma ludzi, którzy po prostu egoistycznie chcą jak najwięcej dla siebie? Takich co lubią chodzić i robić problemy? Którzy dla podświadomej rozrywki szukają powodu do kłótni? Oczywiście, że tacy są. Czy twierdzę, że masz dać im wleźć sobie na głowę i uwić tam gniazdko? Zrobić co każą i oddać za darmo? Oczywiście, że nie. Miej wyczucie. Szukaj sposobów. Ale też nie traktuj od razu każdego jak wroga. Złodzieja i oszczercę. Postaw się czasem po tej drugiej stronie i najpierw – obiektywnie i na trzeźwo – przeanalizuj, czy może gdzieś w całym procesie popełniłeś błąd.

Dalszy plan jest taki:

- załatw sprawę tak, by klient wyszedł ze stosunkiem przynajmniej neutralnym (lepszy brak reklamy niż zła reklama),

- wyciągnij wnioski na przyszłość,

- jedź dalej!

 

Tryskaj pozytywną energią i jak najszybciej uwalniaj się od ludzi i sytuacji, którzy Ci tą energię psują :) Efekty zobaczysz bardzo szybko, uśmiech wraca – polecam.

 

Iwona Pajewska

Studio Pajewska fotografia noworodkowa, ciążowa i rodzinna

Znajdziesz mnie na https://web.facebook.com/fotokraina/

Zapraszam też do grupy: https://web.facebook.com/groups/newbornmaternityphotography/

Więcej o obsłudze klienta, marketingu i ustalaniu cen znajdziesz w naszym kursie https://propser.eu/pl/p/KURS-Marketing-dla-fotografa-dzieciecego/313

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl